One Chain “The Courtesan” Riesling 2016

Wielu określa Rieslinga mianem króla białych win. W Niemczech młodzi winiarze mówią o sobie Generation Riesling, w Polsce od kilku lat świętujemy Riesling Week a na przedramionach rieslingowych fanatyków popularne stały się tatuaże z nazwą ich ulubionego szczepu. Można by napisać o nim całą książkę lub nawet kilka tomów. Większość tekstu zapewne poświęcona byłaby niemieckim wcieleniom tej odmiany, kolejne rozdziały traktowałyby o Alzacji a sama końcówka o Nowym Świecie. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat Rieslingi spoza Europy zyskały jednak reprezentanta o iście unikalnym stylu.

Mało kto wie, że Australia posiada więcej nasadzeń Rieslinga niż Francja! Co prawda wciąż jest to jedynie 20% tego, co rośnie w Niemczech ale widać wyraźnie tendencję wzrostową. Dwa regiony szczególnie wyróżniają się na tym polu - Clare i Eden Valley. Oba znajdują się w południowej części kraju, gdzie produkcja wysokiej jakości białych win mogłaby wydawać się trudna ze względu na ciepły klimat. Z pomocą przychodzi jednak wpływ oceanicznej bryzy oraz wysokość nad poziomem morza. Struktura geologiczna w Clare Valley, regionie bardziej rozpoznawalnym z tej pary, jest szczególnie kompleksowa ze względu na 800 mln lat, które upłynęło od czasów początku jej formowania. Spotkać tam można dwa bardzo korzystne dla omawianego szczepu podłoża - czerwona gleba (terra rossa) oraz łupek. Współgranie tych elementów tworzy zaskakująco dobre okoliczności dla tworzenia win na bazie niemieckiej gwiazdy wśród winorośli. Sprzyjające warunki do uprawy nie są jednak receptą na sukces win w konkretnej apelacji. Muszą one mieć coś wyróżniającego, coś co zapada w pamięć i sprawia, że odbiorcy czują potrzebę powrotu do zapamiętanych doznań. Dobre przykłady Rieslinga z Clare Valley mają w rękawie właśnie takiego asa. Co jest w nim tak interesujące? Kto oglądał kultowy dla środowiska sommelierskiego film “Somm” (2012 reż. Jason Wise) na pewno pamięta pierwszą pokazywaną w nim degustację w ciemno. Ian wymienia kilkanaście aromatów m.in. skórka z limonki, cięte kwiaty, niedojrzały ananas oraz nietypowe nuty - świeżo otwarta tuba piłek do tenisa i gumowy wąż ogrodowy. Na końcu pada zdanie: “I think this could only be one thing…”.

Sądzę, że właśnie w tym jest klucz do stworzenia unikalnego stylu. Od czasu obejrzenia tej sceny nie mogłem się doczekać, żeby spróbować Rieslinga z Clare a kiedy to nastąpiło, od razu wiedziałem co miał na myśli Ian. Lubię, kiedy wino ma w sobie coś unikalnego, niekoniecznie coś wspaniałego. Po prostu coś, co pozwala bez trudu odróżnić je od innych. Ciekawostką jest to, że kilka lat później, kiedy w Austrii sam zacząłem drogę Court of Master Sommeliers, dostałem w ciemno właśnie takie wino i rozpoznałem je bezbłędnie. The Courtesan (wzrok Was nie myli - winiarz istotnie zapragnął nazwać swoje wino mianem damy lekkich obyczajów) tworzony jest z gron pochodzących z Watervale - jednego z podregionów Clare. Podłoże to czerwona glina i wapień a zbiory redukowane są do 5 ton z hektara. Jak zwykle - ma to duże przełożenie na koncentrację wina, szczególnie jego aromatu. Nuty zapachowe, które pierwsze rzucają się w nos to sok z limonki i świeżo starta skórka tego owocu. Są bardzo intensywne a zaraz za nimi przychodzi pigwa i kwaśny ananas. Jest jednak coś, co intryguje w winie nie mniej niż benzyna w dojrzałym Rieslingu z Niemiec. To właśnie ten element syntetyczny. Biję się z myślami, kiedy piszę, że czuję w winie plastik ale tak właśnie jest! Jednak, jakkolwiek absurdalnie to brzmi jest to przyjemny plastik. Nie zaburza i nie zanieczyszcza odbioru a wręcz go wzbogaca. Piłki tenisowe i wąż ogrodowy to inny sposób, żeby określić ten zapach ale pewnym jest, że mamy do czynienia z unikalnymi aromatami. W ustach wino jest bardzo czyste i ostre jak samurajski miecz. Jego kwasowości nie da się przegapić ale dobrze współgra ona z mnogością owocowych smaków. Ogromną jego zaletą jest gotowość do picia praktycznie od razu. Rocznik 2016 pity w 2017 pokazuje się naprawdę dobrze i interesująco. Trudno nie ulec czarowi tej kurtyzany a jej perfumy szumią w głowie jeszcze długo po spotkaniu. Na osobności jest jednak zauważalnie surowa i ostra, więc jeśli to trafia w Twój gust, miej się na baczności, żeby nie stracić dla niej głowy.

IMPORT:  WINELAND
CENA: 83,00

DOMINIK WĘSIERSKI

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 x 

Twój koszyk jest pusty