Casa Castillo (Jumilla) - Monastrell'13, Garnacha'13 i Syrah'12

W spieczonej słońcem, południowo-wschodniej Hiszpanii, wytwarza się mniej znane wina, co nie znaczy, że mniej interesujące. Jednym z miejsc, słynącym z wysokiej jakości (i ilości jakościowych win) jest apelacja D.O. Jumilla w okręgu Murcia. Klimat jest tu gorący, kontynentalny, z delikatnymi wpływami śródziemnomorskimi (pomimo bliskości morza). Opadów deszczu jest niewiele, a temperatura latem zwykle przekracza 40 stopni C. Na szczęście winnice położone są na płaskowyżu (400-800 m n.p.m.), co chroni je przed najwyższymi temperaturami, a noce bywają chłodne. Dzięki temu, w potężnie zbudowanych winach pojawia się orzeźwiająca kwasowość. 

O wysokiej jakości win z Jumilli mogłem przekonać się dzięki próbkom przekazanym przez producenta Casa Castillo, który na 174 ha uprawia szczepy Monastrell, Garnacha, Syrah i Cabernet Sauvignon. 

Casa Castillo Monastrell 2013

OKO: Wino jest klarowne, lśniące i rubinowe. Zauważalne są fioletowe refleksy i łzy na ściankach kieliszka.

NOS: Dominują czyste, owocowe aromaty porzeczki i owoców czarnego bzu, ale wychwyciłem również owoc dzikiej róży i lukrecję. Aromat jest dość intensywny (medium+) i nie wskazuje na dłuższe użycie beczki (faktycznie 6 miesięcy używanej, neutralnej beczki 500L)

USTA: Wino jest wytrawne, witalne i intensywnie owocowe. Poza wskazanymi w aromacie porzeczkami i czarnym bzem, dochodzi smak czereśni z pestką, delikatnie nawet podsuszanej słońcem Jumilli. Kwasowość jest umiarkowana (medium z malutkim plusikiem), tanina dobrze zarysowana (medium+), a poziom alkoholu wysoki (15%). Wino jest młode, żywiołowe, ale jednocześnie dość krótkie i o średniej strukturze. Nie jest to jednak wadą tego młodego Monastrella - taki po prostu ma być.

KONKLUZJA: Młode wino do picia teraz, chociaż nie straci swoich walorów przez następne cztery lata. Jest witalne, żywe i bardzo owocowe. Niestety trochę alkohol "wystaje", pozostając na podniebieniu zamiast dłuższego finiszu. Po odpowiednim schłodzeniu (do 16 stopni), będzie bardziej ukryty. Zarysowana kwasowość i soczystość wina tworzą z niego idealnego partnera do połączeń kulinarnych. Przyznaję temu winu ocenę 6,1/10, czyli dobre+. Jest najzwyczajniej w świecie smaczne, warte swojej ceny (49,00 zł) - można nabyć w Polsce.

Casa Castillo El Molar Garnacha 2013

OKO: Wino jest klarowne, lśniące, jasnorubinowe. Zauważalne są fioletowe refleksy i gęste łzy na szkle.

NOS: W aromacie dominują charakterystyczne dla szczepu Garnacha likierowe owoce pestkowe (wiśnia i czereśnia), ale też słodka malina.

USTA: To wino już nie jest tak bardzo intensywne owocowo w smaku jak Monastrell. Owoc, owszem jest, ale stonowany. Bardziej wyczuwalna jest gorzka czekolada, ziarno kakao i subtelna mineralność (?). Wino jest wytrawne, z kwasowością i taniną bardzo zarysowaną (medium+), z wysokim alkoholem (15%) i bogatszą strukturą niż Monastrell. Finisz jest dłuższy, ale umiarkowany (medium).

KONKLUZJA: Wino jest jeszcze młode (2013), spędziło 12 miesięcy w olbrzymich dębowych beczkach zwanych "foudres", co wpłynęło na pojawienie się subtelnych nut czekoladowych. Jeszcze jednak za mało czasu upłynęło, żeby wino się zintegrowało. Struktura jest poważniejsza niż przy Monastrellu i wszystko wskazuje na to, że niebawem będzie to świetne wino. Na chwilę obecną (styczeń 2015) jest dobre+, oceniam na 6,6/10. Polecam schłodzić do 16 stopni, żeby ograniczyć intensywność alkoholu, a wydobyć kwasowość i owoc. Do kupienia za 63,00 zł - warto nabyć rocznik 2012, a z tym poczekać jeszcze przynajmniej pół roku. Uważam, że najlepszym czasem na degustację rocznika 2013 są lata 2016-2021.

Casa Castillo Valtosca Syrah 2012

OKO: Głęboki, nieprzenikniony kolor, wpadający w purpurę z fioletowymi refleksami. Zabarwienie wina jest tak intensywne, że gęste łzy spływające po ściankach kieliszka sprawiały wrażenie fali a nie łez.

NOS: Aromat jest czysty, dość intensywny (medium+) - dominacja soczystych, ciemnych owoców (jagody) i śliwek - zarówno świeżych, jak i w czekoladzie.

USTA: Charakterystykę smaku można zawrzeć w jednym słowie - "obfite". Wszystkiego tu dużo lub bardzo dużo. Do alkoholu na poziomie 15% już się przyzwyczaiłem, ale w tym Syrahu tanina jest wysoka (high), kwasowość bardzo zarysowana (medium++), a intensywność smaku, struktura, finisz są solidniejsze niż w większości win (medium+). Jedyne z dziś degustowanych zasłużyło na określenie "full body" (pełne). W smaku dominują ciemne owoce (aronia i czarna morwa), ale też wyraźne są nuty wędzonej śliwki, czekolady, wanilii i typowa dla Syrah pieprzna pikantność.

KONKLUZJA: Mocne, dobrze zbudowane wino, beczkowane (14 miesięcy - 80% we francuskim dębie 500L beczki, 20% amerykański dąb 225L beczki). Z czasem nabierze ogłady i elegancji. Pomimo już wysokiej oceny (7,5/10 - bardzo dobre), to wino jeszcze zyska na elegancji, gdy zintegruje się tanina z kwasowością. Moim zdaniem najlepiej otworzyć je między 2016 a 2025 rokiem. Tak jak w przypadku Monastrella i Garnachy, najlepiej schłodzić do ok. 16 stopni, aby zredukować intensywność alkoholu (również 15%). Wino z rocznika 2010 można kupić za 79,00 zł. Jeśli rocznik 2012 byłby w tej samej cenie - byłaby to bardzo dobra cena za bardzo dobre wino.

PODSUMOWANIE: "Taki mamy klimat". W gorącej apelacji alkoholu nie ukryjemy. Winiarz może go zamaskować wytwarzając jakościowe wino, a my wpłynąć na jego słabszy odbiór schładzając butelkę przed otwarciem. Ważnym elementem jest kwasowość. To ona decyduje o tym, które wino będzie bardzo dobre, a które "alkoholowym dżemem". W tym przypadku każde wino posiada wyraźnie zarysowaną kwasowość i soczysty owoc, co sprawia, że każda chwila z kieliszkiem wina jest przyjemnością. Ważne - poza schłodzeniem, każde należy dekantować

Ciekawostką jest też to, że winogrona użyte na powyższe wina pochodzą z krzewów nieszczepionych na amerykańskich podkładkach (szczepi się vitis vinifera na podkładkach amerykańskich, odpornych na filokserę).

Trzy wina, wszystkie porządne, a jedno bardzo dobre. Monastrell typowy dla młodych win z regionu, Garnacha niczym Priorat - czekoladowa i mineralna, a Syrah tworzący własną historię... o intensywności, która zjada kieliszek.

Wkrótce artykuł o łączeniu tych win z potrawami...

MACIEJ SOKOŁOWSKI

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 x 

Twój koszyk jest pusty