F.Schatz - Ekscentryk czy wizjoner?

Przechodzę raz - mijam, przechodzę drugi - mijam. Niemieckie nazwisko i ascetyczna etykieta na czerwonych winach nie zachęcają. Dopiero za trzecim podejściem, namówiony przez kolegę, przedstawiony importerowi, spróbowałem nie mając odwrotu. Okazuje się, że pierwsze wrażenie było baaardzo mylące. Po nalaniu wina do kieliszka zrozumiałem jak ekscentryczny i elektryzujący jest projekt F.Schatz'a i jak składa się pięknie w jedną spójną całość.

Estetyka etykiet i nazwisko nie zmyliły. Rodzina Friedricha Schatza pochodzi z Górnej Adygi, czyli Południowego Tyrolu, ale z czasem przeniosła się do niemieckiej Wurtembergii. Dopiero pod koniec XX wieku F.Schatz osiadł w Andaluzji. Wytwarzanie win na tym terenie było podobno od zawsze jego marzeniem. Bliskość Afryki, Morza Śródziemnego oraz Oceanu Atlantyckiego daje niezwykłą miksturę klimatyczną. Wydawałoby się, że jest tu gorąco i sucho, jednak wysokość nad poziomem morza w Serrania de Ronda (Sierras de Malaga) i ilość opadów w okresie od października do maja (600 ml) sprawiają, że winorośl ma idealne warunki pod uprawę. Ponadto, jak twierdzą w winnicy, wysokie dobowe amplitudy temperatur pozwalają pracować ze szczepami krótkiego cyklu (Pinot Noir i Chardonnay), żeby nie utraciły naturalnej świeżości i kwasowości, ale również można skutecznie uprawiać szczepy długiego cyklu, jak ciepłolubne odmiany z rodziny Cabernetów. Pełna dojrzałość wygrzanych w słońcu gron Cabernet czy Petit Verdot jest nieodzowna dla uzyskania najwyżej jakości.

To, że producent jest naturalistą i prowadzi winnicę według zasad biodynamiki nie jest już niczym szczególnym. Wielu producentów decyduje się na takie metody i styl. Początkowo zaskakujące są szczepy, które uprawia na trzech hektarach - Blaufrankisch (jedyny w Hiszpanii), Black Muscat (w winie różowym), czysty Petit Verdot. Po chwili zastanowienia wybór Blaufrankischa i Black Muscata także nie dziwi - Blaufrankisch to w rodzinnej Wurtembergii Lemberger (jeden z popularniejszych tam szczepów), Black Muscat to nic innego jak krzyżówka Trollingera, występującego w Wurtembergii i Górnej Adydze (jako Schiava) wraz z Muscatem Aleksandryjskim. W pełni zaskakuje jedynie czysty Petit Verdot, a także autentyczna świeżość i soczystość Pinot Noir.

Gdyby popatrzeć całościowo to zarówno etykiety, jak i nietypowe dla regionu szczepy oraz naturalizm i biodynamika, układają się w barwny ale spójny wizerunek win F.Schatz. Same wina natomiast bronią się jakością, nie będąc już tak ekscentrycznymi! Są bardzo dobre. Może Chardonnay nie zrobi furory, a rose jest typowym rześkim i owocowym winem, ale każda z kolei wytrawna czerwień urzeka. Do tego są to dojrzałe wina, które dopiero zostały wypuszczone do sprzedaży. 

Acinipo 2006 to czysty Blaufrankisch, który nie mógł być wytworzony pod apelacją Sierras de Malaga, ponieważ nie jest tam dozwolony. Spędził 12 miesięcy w slawońskim dębie, a następnie przeleżał kilka lat w butelce zanim został wypuszczony do sprzedaży. W nosie typowe dla odmiany aromaty czerwonej papryki, ciemnej wisni, ale też pieprz i truskawki. W ustach dużo ciała, umiarkowana kwasowość i tanina oraz długi, lekko przyprawowy finisz. Na uwagę zasługuje młodość i witalność tego 9-letniego już wina. Posiada jeszcze potencjał na przynajmniej kolejne 10 lat!

OCENA: 7,9 (bardzo dobre)

Pinot Noir 2009 również da się kochać. Nie jest to delikatne wino czerwone, ale charakterny, ziemisty, lekko taninowy i esencjonalny Pinot. Tak jak Blaufrankisch, leżakował 12 miesięcy w dębie, ale we francuskim. Kwasowość umiarkowana, ale soczysty finisz i ciało powyżej średniej.

OCENA: 7,3 (bardzo dobre)

Finca Sangijuela 2008 - blend hiszpańsko-europejski. Jedyne cuvee w ofercie F.Schatz. Tempranillo zestawione z Syrah, Merlot i Cabernet Sauvignon. Wszystko wzmocnione leżakowaniem 12 miesięcznym w dębowych beczkach. Charakter wina zdominowany jest przez Tempranillo. Dużo tu nut truskawkowych i wiśniowych, a dzięki beczkowaniu pojawia się kakao i lekki kurz. Syrah dodał pikantności, Cabernet struktury, a Merlot nieco balsamicznych nut. W efekcie mamy kompleksowe, dobrze zbudowane wino, z umiejętnie zbalansowanym alkoholem, kwasowością i taniną.

OCENA: 7,5 (bardzo dobre)

Petit Verdot 2008 - rzadkość sama w sobie. Szczep zazwyczaj używany w bordoskich blendach, tu występujący solo. Podkecony jak wszystkie inne szczepy 12 miesięcznym leżakowaniem w beczkach. W aromacie zdecydowana nuta cassis i lukrecji. W ustach potęga tanin, dobrze zarysowana kwasowość i smak zdominowany przez macerowaną porzeczkę, zioła, pieprz i paprykę. Zrobiło na mnie bardzo dobre wrażene. Potencjał dojrzewania jeszcze minimum 10 lat.

OCENA: 7,8 (bardzo dobre)

Podsumowując - wina od Schatz'a elektryzują. Jak na nie patrzysz, nie spodziewasz się rewelacji, jak poczytasz etykietę myślisz ekscentryk, degustujesz - widzisz wizję i spójny koncept.

Wina degustowałem podczas degustacji Grand Prix Magazynu Wino, która odbyła się 7 listopada 2015 w Zamku Ujazdowskim w Warszawie. Do degustacji tych win namówił mnie Irek Wis, autor bloga blurppp.com.

Wina są dostępne u importera WINE & YOU 

MACIEJ SOKOŁOWSKI

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 x 

Twój koszyk jest pusty